Czujemy się już znacznie lepiej. Mi się wydobrzało do końca, mały jeszcze trochę charczy noskiem ale już coraz mniej. Za to nasza "alergia pokarmowa" spędza nam sen z powiek... Odstawiliśmy dosłownie wszystko co może uczulać a plamy na skórze i tak zostały a nawet się powiększały momentami. Stwierdziłam więc, że to raczej nie od jedzenia... a teraz od czego? Jakieś pomysły? Płyn do prania? Czy może jeszcze co innego? Kąpiemy się od kilku dni w krochmalu, znaczy się mały się kąpie. Jest lepiej. Nie używamy żadnych kremów tylko jedyną diprobasę. Czyli tak naprawdę wazelinę i parafinę i widzę, że jest lepiej. Skóra mniej zaczerwieniona i jakby gładsza. Tylko szkoda że mały się tak drapie, że aż rozdrapuje jak nie zdążę zareagować... Jednak i z tym damy sobie radę.
Ostatnio zrobił się strasznie marudny i płaczliwy. A najlepsze albo najgorsze - zależy jak na to patrzeć - jest to, że najchętniej to wisiałby cały czas na cycu jak malutki miesięczny dzidzia i nic innego nie jadł. No ale jednak od czasu do czasu uda nam się zjeść coś "normalnego". Tyle, że kaszki chyba się przejadły. Hitem jest jajecznica - ale ileż można. No to teraz mi się chwalcie kochane - o ile jeszcze ktoś tu zagląda - co dajecie swoim pociechom do jedzenia? W sensie na obiad i kolację bo z obiadem jakoś sobie radzimy :)
A ja... chyba potrzebuję jakiejś zmiany, w pokoju? na blogu? gdziekolwiek? Coś muszę zrobić dla siebie i świata bo oszaleję. Monotonia i ponury humor mnie dopadł? No ale jakby inaczej skoro za oknem buro i ponuro i zero słońca?
wtorek, 27 listopada 2012
środa, 21 listopada 2012
Wszyscy mają katar, mam i ja!
Tak właśnie, skoro wszyscy na blogach chorują to i nas dopadło... Mały dzisiaj obudził się ze strasznym kaszlem i pod nosem miał glutki, ja całą noc i cały dzień chodzę z papierem przy nosie bo chusteczek to bym musiała nie wiem ile paczek kupić.... eh. Kurujemy się i siedzimy w domu nie wynurzając nosa bo za oknem zimno i mgła wstrętna i ogólnie to ponuro jest i brzydko. Ostatnio wcale nie chce nam się nosa z domu wystawiać....
Mam nadzieję, że małemu szybko przejdzie bo nie lubię jak go tak męczy... Może syropek z cebuli i malinowe kaszki i herbatki pomogą? OBY!
Mam nadzieję, że małemu szybko przejdzie bo nie lubię jak go tak męczy... Może syropek z cebuli i malinowe kaszki i herbatki pomogą? OBY!
Subskrybuj:
Posty (Atom)