Niespełna 4 i pół latek uwielbia malować, kolorować i wycinać. Czasem gdy wstaje rano wcześniej niż my to ubiera się sam. Tak, tak. Wyciąga sobie z szafy ciuchy i się przebiera z piżamki w spodenki, majciochy oczywiście, skarpetki i koszulki, które dla ułatwienia wyboru ma porozwieszane na wieszaczkach. Czasem zdarza się że ma spodnie tył na przód ale to zazwyczaj zdarza się w przypadku dresów które nie mają żadnych nadruków czy też kieszeni. A jak już się ubierze to bierze swoje pudełeczko z kredkami, kolorowanki bądź kartki czyste, zasiada do naszego stołu w pokoju i maluje.
Potrafi tak siedzieć po cichutku nawet i godzinę nikogo nie budząc. No ale ja i tak oczywiście wiem, że On już wstał, ale czasem pozwalam sobie wtedy jeszcze na drzemkę. Cudowne uczucie. W końcu po 4 latach się doczekałam nie wstawania w nocy i braku pobudek :) No to mi się zachciało dzidziusia więc długo się tym nie nacieszę znowu, he he. No za to będę się mogła z czego innego cieszyć.
A po za tym jestem zadowolona, bo nie chcąc zapeszyć Starszakowi wreszcie choróbska odpuściły. Dwa tygodnie w całości spędzone w przedszkolu to sukces, bo przez ostatni zimowy okres zazwyczaj był tydzień w przedszkolu i dwa w domu i tak w kółko. Więc oby dobra passa nas nie opuszczała :)
![]() |
| Mama i starszak :) |
![]() |
| Nasza rodzinka w Zoo w którym oglądamy Jednorożce :) Ah ta dziecięca wyobraźnia. |








